ametsheykhumer

Не стреляйте, у нас есть стрела!

Нашел вот пару таких интересных случаев, поделюсь ими.

В 1695 году, когда Шехбаз Гирей подступил к самому Львову, произошла такая душещипательная история:

"Ks. Bomzat, z klasztoru OO. Reformatów, w relacyi swojej o tym najeździe, niemniej charakterystyczny przekazał epizod o OO. Bonifratrach z Gliniańskiego przedmieścia, którzy, bojąc się, aby im nie spalano folwareczku, jaki mieli w pobliżu św. Marcina, taką na jego wrotach przybili prośbę:

„Wielmożny Mości Panie Sołtanie! My ubodzy zakonnicy suplikujemy, abyś raczył konserwować tę trochę ubóstwa naszego, gdyż my jesteśmy ci, którzy chętnie  usługujemy  chorym nietylko chrześcianom, ale też Turkom i Tatarom waszym i jeżeliby się trafiło teraz waszym rannym zostać tu, tym gotowiśmy służyć, zaczem nie psujcie tego trochę dobra naszego, które najwięcej dla chorych mamy".

Gdy Tatarzy podpadli pod dworek, obaczywszy pismo przybite na wrotach, dali znać Sołtanowi. Przyjechał sam i kazał sobie tłómaczyó treść jego, potem od chłopów upewniwszy się, że zakonnicy w istocie chorych bez różnicy wiary obsługują, nie  kazał im żadnej czynić szkody i na znak ochrony dwie strzały utkwił we wrotach. W istocie folwareczek został nietknięty. Odchodząc zabrano tylko jedno cielę i trochę owsa".

(Czołowski A. Najazd tatarów na Lwów w 1695 r. - Lwów, 1902. — с. 41-42)

А вот другой случай, относящийся уже к калмыкам:

"Некий калмыцкий тайша, встретив бредущих по степи шестерых астраханцев, дал им лошадей, шубы и свою именную стрелу, «чтобы ево воинские люди нихто их ничем не изобидил».

(Тептеев В.Т. Калмыки в Северном Прикаспии во второй трети XVII века: проблемы политических взаимоотношений. - Элиста: НПП «Джангар», 2014. — с. 201)

То есть стрелы степных военачальников имели символическое значение, выступая гарантией безопасности тому, кому их оставили.


Error

Anonymous comments are disabled in this journal

default userpic

Your reply will be screened